poniedziałek, 24 stycznia 2011

Jednym z największych antybohaterów minionej kolejki Bundesligi został Robert Lewandowski. Polski napastnik zmarnował fantastyczną sytuację w meczu z VfB Stuttgart. Dziennikarze niemieckiej gazety "Bild" wyciągnęli ciekawy wniosek z gry Lewandowskiego, którą obserwowali przez kilka minionych miesięcy.
W rundzie jesiennej Lewandowski w barwach Borussii Dortmund grał tylko jako rezerwowy. Polak wchodził na kilkanaście minut zmieniając zazwyczaj Shinjiego Kagawę. Były napastnik Lecha Poznań  w roli jokera spisywał się znakomicie, gdyż strzelił razem pięć goli.
W ostatnich dwóch spotkaniach Bundesligi Lewandowski wybiegł w pierwszym składzie Borussii. Efekt ? 180 minut na boisku i zero goli. Co prawda w spotkaniu z Bayerem Leverkusen reprezentant Polski zaliczył efektowną asystę, ale już ze Stuttgartem kompletnie zawiódł.
Taka postawa Lewandowskiego sprawiła, że niemieccy dziennikarze uznali go za świetnego jokera. Jednak Polak w roli piłkarza z pierwszego składu, przynajmniej jak do tej pory, nie sprawdza się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz