wtorek, 25 stycznia 2011

Wywiad

Powrót Sebastiena Squillaciego ułatwi życie Wengerowi, który nie będzie musiał kupić środkowego obrońcy. Co prawda przyznaje on, że dalej szuka zawodnika na rynku, jednak nie jest blisko żadnego zakupu a powrót Squillaciego oznacza, że nie będzie wielkiego problemu - nawet jeśli Wenger nie kupi nikogo.
- Oczywiście to jest bardzo pomocne bo w tej chwili jedynym rezerwowym jest Alex Song. Song jest ważnym zawodnikiem w pomocy więc żeby go użyć musielibyśmy osłabić środek pola. Powrót Squillaciego ułatwi nam życie. - powiedział Wenger.

- Poszukiwania obrońcy posuwają się do przodu tak szybko, jak ja biegam. Nie jesteśmy blisko zakupu zawodnika. Nie można powiedzieć, że nie mamy żadnego pojęcia o rynku, ale nie jesteśmy bliscy zawaria umowy. W tej chwili nie jestem zbyt pewny tego, co się wydarzy. Codziennie sprawdzam stan Squillaciego i Vermaelena bo chcę się dowiedzieć, czy niedługo wróci na boisko. - powiedział Boss.

Premier League

Edwin van der Sar odrzucił propozycję menedżera Manchesteru United Alexa Fergusona, by po zakończeniu kariery piłkarskiej zostać szkoleniowcem bramkarzy w tym klubie. 40-letni Holender uważa, że na pracę trenerską jest dla niego jeszcze za wcześnie.

- Nie chcę tak szybko zaczynać pracy szkoleniowej. Postaram się, by po zakończeniu kariery mieć 18 miesięcy lub nawet dwa lata tylko dla siebie. Z moją rodziną zamierzam robić wiele miłych rzeczy. Wydaje mi się, że około 80 procent piłkarzy myśli podobnie - powiedział van der Sar.

Holenderski bramkarz trafił do Manchesteru United w 2005 roku. Rok później do ekipy Czerwonych Diabłów dołączył Tomasz Kuszczak i od początku był zmiennikiem van der Sara, który przyznał, że największym błędem w jego karierze sportowej był fakt odrzucenia oferty angielskiego klubu w 2001 i transfer z Juventusu Turyn do FC Fulham.

- To, że nasze drogi moje i United nie przecięły się wcześniej stanowi powód do ubolewania. Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, ale i klubu - zaznaczył. Wszystko wskazuje na to, że po tym sezonie van der Sar zakończy sportową karierę.

Transfery

Pomocnik reprezentacji Polski Rafał Murawski wraca z Rubina Kazań do Lecha. W poniedziałek przeszedł w Poznaniu badania lekarskie, po których podpisanie 3,5-letniego kontraktu jest tylko formalnością.

O tym, że transfer jest już bardzo bliski, wiadomo było w sobotę, gdy Murawskiego zabrakło w składzie Rubina Kazań na sparingowy mecz z Lokomotiwem Astana. Murawski pożegnał się wtedy z kolegami z zespołu. "Rafał będzie kontynuował karierę w jednym z polskich klubów. Życzymy mu sukcesów w dalszej karierze" - czytamy na oficjalnej stronie rosyjskiego klubu. - Umowy jednak jeszcze nie podpisał - poinformowała rzeczniczka Lecha Joanna Dzios. Po południu piłkarz był na Bułgarskiej ze swoim menedżerem, ale nie chcieli spotkać się z dziennikarzami. - Dopóki wszystkie sprawy związane z transferem nie zostaną załatwione, Rafał nie chce rozmawiać o powrocie do Polski - wyjaśniła Dzios.

- Mamy uzgodnione z Rubinem warunki transferu Murawskiego, ale nie otrzymaliśmy jeszcze dokumentów. A dopiero wtedy piłkarz będzie mógł złożyć podpis na indywidualnym kontrakcie - powiedział dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk. Dodał jednak, że sprawa jest już przesądzona. Według nieoficjalnych informacji mistrzowie Polski wykupią piłkarza z Rubina za mniej więcej milion euro. Półtora roku temu Murawski podążył w przeciwnym kierunku za ponad 3 mln euro.

Transfery

Brazylijczyk Jonas przeszedł z Gremio Porto Alegre do Valencii, która wykupiła go - zgodnie z klauzulą odstępnego - za 1,25 mln euro - poinformował w poniedziałek klub brazylijski.

- Jonas powiedział nam dopiero w niedzielę wieczorem, że będzie grać w Hiszpanii - żałował wiceprezes Gremio Antonio Vicente Martins, dodając, że klauzula odstępnego, która - jak podkreślił - była "absurdalnie niska", została ustalona przez poprzednie kierownictwo klubu.

26-letni Jonas rozegrał w barwach Gremio w ciągu trzech i pół roku 147 meczów, zdobywając 78 bramek. W 2010 roku z dorobkiem 23 goli był najlepszym strzelcem ligi brazylijskiej.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Transfery

Urby Emanuelson przeszedł z Ajaxu Amsterdam do AC Milan i od razu podpisał z włoskim klubem trzyletni kontrakt. 24-letni Holender będzie piłkarzem Rossonerich do czerwca 2014 roku.

Według holenderskich mediów, Milan zapłacił Ajaksowi 1,7 miliona euro.

Emanuelson w Ajaksie rozegrał 260 meczów i strzelił 22 bramki. W 2006 roku zdobył z młodzieżową reprezentacją Pomarańczowych mistrzostwo Europy.
Jednym z największych antybohaterów minionej kolejki Bundesligi został Robert Lewandowski. Polski napastnik zmarnował fantastyczną sytuację w meczu z VfB Stuttgart. Dziennikarze niemieckiej gazety "Bild" wyciągnęli ciekawy wniosek z gry Lewandowskiego, którą obserwowali przez kilka minionych miesięcy.
W rundzie jesiennej Lewandowski w barwach Borussii Dortmund grał tylko jako rezerwowy. Polak wchodził na kilkanaście minut zmieniając zazwyczaj Shinjiego Kagawę. Były napastnik Lecha Poznań  w roli jokera spisywał się znakomicie, gdyż strzelił razem pięć goli.
W ostatnich dwóch spotkaniach Bundesligi Lewandowski wybiegł w pierwszym składzie Borussii. Efekt ? 180 minut na boisku i zero goli. Co prawda w spotkaniu z Bayerem Leverkusen reprezentant Polski zaliczył efektowną asystę, ale już ze Stuttgartem kompletnie zawiódł.
Taka postawa Lewandowskiego sprawiła, że niemieccy dziennikarze uznali go za świetnego jokera. Jednak Polak w roli piłkarza z pierwszego składu, przynajmniej jak do tej pory, nie sprawdza się.

Wywiad

Według żywej legendy Arsenalu, Thierry'ego Henry'ego, Arsenal w tym sezonie ma szanse na zwycięstwo w Premier League.

„Arsenal jest w stanie wygrać, jestem tego pewien. Mogą wygrać tytuł."


„Muszą tylko uwierzyć w siebie. To jedyna rzecz jakiej u nich brakuje. Trenowałem z nimi, intensywność, umiejętności oraz zapał, wszystko jest na swoim miejscu. Jedynym problemem jest pewność i wiara, że mogą tego dokonać.”


„Nikt nie jest w stanie grać tak jak oni, dlatego uważam że są bardzo blisko zwycięstwa wyścigu po tytuł.”


„Za moich czasów grali tacy piłkarze jak Tony Adams, Martin Keown, Lee Dixon oraz Nigel Winterburn. Oni wierzyli w wygraną. Oni też muszą w to wierzyć, inaczej nic nie zdziałają.”


„Kiedy przybyłem do Arsenalu w 1999 roku, byłem już mistrzem świata z Francją. Rok później wygraliśmy Mistrzostwa Europy.”


„Jednak nie powstrzymało to ich od tego, aby motywować mnie do dalszej pracy na treningach. Chcieli, abym dobrze zrozumiał co oznacza gra z armatką na piersi. Gra przeciwko Tottenhamowi, mocno mnie zmotywowali. Właściwie, Martin miał największy w tym udział.”


„Ci piłkarze nigdy nie akceptowali myśli, że mogą być od kogoś gorsi.”


„Oni wszczepili mi szacunek do klubu, pomogli mi stać się takim piłkarzem jakim byłem w Arsenalu.”


„Nastały inne czasy, teraz inaczej traktuje się kolegów z drużyny. Jednak wiem, że obecnej drużynie zależy na wizerunku klubu.”


„U nas nikt nie był faworyzowany. Jeśli dostałem rozkaz, musiałem go wypełnić.”

piątek, 21 stycznia 2011

Młodzież

Młodzież United po zaciętym spotkaniu wygrała 1:0 z West Ham United w ramach IV rundy młodzieżowego Pucharu Anglii.

Niezależnie od szczebla rozgrywek, każdy pojedynek pomiędzy Czerwonymi Diabłami i Młotami jest niezwykle emocjonujący i tym razem podczas spotkania na Upton Park nie było inaczej.

Pierwsza połowa zdecydowanie należała do podopiecznych Paula McGuinnessa. Wprawdzie bramkarz West Hamu Sam Cowler był górą przy uderzeniach Paula Pogby, Johna Cofie oraz Larnella Cole'a to w 35 minucie musiał wyciągać piłkę z siatki.

Wtedy właśnie na strzał zza pola karnego zdecydował się Cole, a młody golkiper Młotów zdołał jedynie odbić futbolówkę przed siebie. Do bezpańskiej piłki dopadł William Keane i strzałem głową nie dał szans  Cowelrowi na skuteczną interwencję.

Po przerwie gospodarze próbowali doprowadzić do wyrównania, lecz w dobrej dyspozycji był bramkarz Czerwonych Diabłów Sam Johnston. Najlepszą okazję do zdobycia wyrównującej bramki miał 15 minut przed końcem spotkania Sebastian Lletget, lecz jego strzał z dogodnej pozycji minął światło bramki United.

W piątej rundzie podopieczni McGuinnessa zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku Grimsby Town z Newcastle United.